Pierwsze 10 dni 1 levela Shreda minęło w mgnieniu oka i dziś kończę drugi dzień levelu 2.
Cwiczenia nieco cięższe, ale fajnie jest poczuc mięśnie.
Zauważyłam, że po cwiczeniach mam jaśniejszy umysł. Uczyłam się dzisiaj do południa i jak zwykle szło mi to opornie ^^ ale jak zaczęła powtarzac materiał po cwiczeniach, to znacznie lepiej mi to przyszło. Czuję jakby mi się mózg odświeżył ;dd
Ogólnie, to wyczekuję na cieplejsze temperatury. Mam ochotę zacząc biegac, ale przez pogodę wystrczyłoby mi 5 minut i wróciłaby chora do domu... Cóż, trzeba przeczekac i tyle.
Jakiś czas temu wynalazłam fajną stronkę:
www.napieramy.pl
motywacje do treningów, w głównej mierze do biegania.
Polecam do motywowania się ;]
Powiem Wam, (jeśli ktoś to w ogóle przeczyta ^^) że z niecierpliwością czekam, aż schudną mi cycki ;_; mam pełne D, bodajże 75D i mam ich dośc. Bluzki się nie dopinają i jak dla mnie wcale tak ładnie nie wyglądają. Cóż, może z męskiej strony jest inaczej, ale z mojej nie bardzo.
Wracam do nauki biologii. Ciao.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz