No właśnie... co sprawić, żeby chcieli oglądać Twoje nogi? Uda, konkretnie rzecz biorąc...
Normalnie nienawidzę swoich ud, no nienawidzę. Są okropne.
Boże, daj mi już wiosnę, żebym mogła zacząć już śmigać po osiedlu w dresach.
Tęsknię za bieganiem. Jeszcze trochę i będę mogła biegać ile wlezie.
A wtedy uda... huehuehue. Koniec z nimi. Muszą się wyszczuplić, nie ma innej opcji. No way.
Tegoroczne lato należy do mnie. PÓJDĘ ze znajomymi na basen i nie będę się wstydzić żeby wyjść e kostiumie kąpielowym.
Będę chodzić w krótkich spodenkach, bo moje nogi schudną. Będę chodziła w sukienkach i spódnicach dobrze wyglądając.
To lato należy do mnie i nie ma innej opcji.
To lato, te wakacje są nasze, Drogie Panie. I nie ma innej opcji.